nie potrzebuję wiele
Ostatnio moje słabości zaczęły mnie przerastać. Pojawiły się w najmniej oczekiwanym momencie, ale najlepszym, żeby dostrzec jak bardzo drugiemu człowiekowi zależy na danej osobie. To właśnie lubię w tych moich słabościach. Mogę wtedy rozpoznać jakich mam przy sobie ludzi i jak bardzo jestem dla nich ważna. Ci którzy mnie znają, wiedza ze nie potrzebuje wiele do szczęścia, dlatego naprawdę ciesze się kiedy pytasz mnie "jak się czuje"
Dobranoc


Komentarze
Prześlij komentarz